niedziela, 5 stycznia 2014

Rozdział 20


Gabi:
Gdy czerwonowłosy zbliżył się do mnie, zwilżyłem językiem powoli wargi. Spojrzałem na jego męsko wykrojone usta, które kusiły jak żadne inne. Uchyliłem wargi łapiąc odrobinę więcej chłodnego powietrza, a mimo to otoczenie wpływało na mnie wręcz paląco. I nadszedł ten moment. Zetknięcie się warg spowodowało niespodziewany przepływ ciarek wzdłóż kręgosłupa wywołując także łaskotanie w brzuchu, kilka muśnięć gładkich struktur, rozchylenie warg i pogłębienie pocałunku. Czułem, że jakbym teraz otworzył oczy to świat, by zawirował, bo właśnie tak się czułem. Dokładnie czułem jak językiem badał wnętrze moich ust. Chwyciłem się jego karku, by ta chwila trwała wiecznie. Oderwaliśmy się od siebie po nie długim czasie, gdyż nie mogłem złapać oddechu. Aleks miał błyszczące oczy i lekko opuchnięte wargi, których nigdy nie zapomnę. Nastała chwilowo niezręczna cisza, gdy jeden spoglądał na drugiego nawzajem. Jednak przerwał to gwizd nikogo innego jak Kai’a. Pośmialiśmy się trochę w towarzystwie i o wpół do drugiej goście opuścili nasz pokój. Kierowałem ukradkowe spojrzenia na Aleksa, który krzątał się po pokoju i po zabraniu kilku rzeczy poszedł się kąpać. Chłopaki wyrolowali mnie tak, że jako ostatni miałem okazję wskoczyć pod prysznic, po którym od razu udałem się w objęcia Morfeusza.

Aleks:
Tej nocy dużo myślałem, a o czym to nie będę tu się rozpisywał, tylko tak troszkę wyjaśnię, albo i deczko więcej. Doszedłem mianowicie do jednego wniosku ‘CZAS DZIAŁAĆ’. Zastanawiająca nazwa co? Tyle czasu minęło od czasu jak moje uczucia do Gabriela szalały na nie znanych mi wcześniej torach, że postanowiłem zacząć działać. Czy chciałem, czy nie wyszło chyba na to, że lubię swoją płeć, a raczej akurat jednego przedstawiciela tej płci, a i sądzę, że ja także nie jestem mu obojętny. Na tą wycieczkę stworzyłem sobie mały planik:
1.       SPOTKANIE
2.       RANDKA
3.       PRÓBY
4.       WYZNANIE
Pewnie zastanawiające jest ‘spotkanie’, no cóż przecież nie wyskoczę mu nagle ni z gruchy ni z pietruchy od razu z randką. Dalsze punkty myślę, że są zrozumiałe. Miałem zamiar zacząć od razu, więc poszedłem dalej spać, by rano nie wyglądać jak straszydło.
Muszę zapamiętać, by podpytać trochę Ayase o Gabiego, ciekawe czy przyjaciel blondaska mi coś wyjawi, eeehhh czemu ludzie to tak skomplikowane istoty?
Następnego dnia po śniadaniu dorwałem Gabiego na korytarzu jak razem z Ayase i Tooru śmiali się z czegoś, a blondyn do tego żywo gestykulował rękoma.
-Chłopaki czekajcie!- krzyknąłem i po chwili udało mi się ich dogonić- Dzisiejszego wieczora, od 18 mamy mieć wolne, co wy na wspólny wypad?
-No żadnych planów nie mamy co nie?- zapytał Tooru pozostałej dwójki na co oni odkiwali głowam, że niczego jeszcze nie planowali.
-Może do baru, napić się, pogadać, a później skoczymy do galerii obok, mają tam świetnie miejsce z dobrym żarciem.- po chwili namysłu usłyszałem trzy odpowiedzi:
-Jestem za.
-Ja też.
-No można by iść
-No to ustalone! Fakt, że mamy razem jeden pokój ułatwia spotkanie przed wyjściem, ale jakby co bądźcie gotowi na 18.
Do wieczora zostaliśmy wymęczeni wspinaczką po górach, później szybki prysznic i można było wyruszyć na miasto. Znaleźliśmy bardziej ustronny bar ze ścianami do połowy obitymi wylakierowanymi czarnymi deskami, a powyżej nich czerwone ściany. Po lewej stronie był bar z wysokimi krzesłami, a po prawo kilka drewnianych stolików i ławek. Idąc do przodu wchodziło się na mały korytarzyk prowadzący albo do pomieszczenia na wprost, albo na prawo. Obydwa pomieszczenia to były bardziej ustronne stoliki, gdzie można było grupką znajomych pogadać,  tak by inni nie zainteresowali się waszą konwersacją.
Zasiedliśmy w pomieszczeniu na wprost korytarza.
-No dobra Ayase ty to się tak nie rozsiadaj tylko idziesz zamawiać piwo.- oznajmiłem.
-Dlaczego ja?
-Jako jedyny masz ukończoną osiemnastkę.
-Zobaczysz jak będziesz pełnoletni mówili, będzie fajnie mówili.- mruczał pod nosem wstając z ławki.
Zasiedliśmy popijając piwo raz po raz. Doszło do tego, że wypiliśmy po cztery kufle i stwierdziliśmy, że tyle starczy, że czas teraz na żarcie!
Udaliśmy się do galerii, która była nie daleko i zamówiliśmy cztery pudełeczka mixu: kurczak w panierce, frytki, sałatka i sos czosnkowy. Wesoły nastrój nadal nas nie opuszczał, a zwłaszcza Gabrysia. Jego nie wielkich rozmiarów ciało hm dość ochoczo przyjęło taką dawkę piwa i teraz widać wyraźnie, że podchmielony jest i to równo.
-Chłopaki kto jest za wędrówką do kibelka, hehe?- zapytał lekko pijackim tonem.
-Powiem, że nie głupi pomysł.- przytaknął Ayase.
Wyszło na to, że Tooru został sam przy stoliku a my skoczyliśmy do wc. Wszedłem do kabiny załatwiłem swoją potrzebę i poszedłem umyć dłonie. Przy umywalkach stał Gabi.
-Wiesz, że masz duże dłonie?- zapytał przyglądając się badawczo moim dłonią i kręcąc głową na boki.
-Tak i co w związku z tym?
-Jakbyś się postarał to objąłbyś nimi całe moje pośladki.- pisnął po swoim odkryciu w szoku dalej mi się przyglądając.
-Nie marudź chodź już.- wizja objęcia jego kształtnych półkul podobała mi się bardzo, ale nie w takiej sytuacji.
-A to pójdziemy już do ośrodka?- zapytał uwieszając mi się na ramieniu.
-Tak, chodź bo chłopaki czekają.
Nie długo później byliśmy w ośrodku. Gabi jako tako lepiej się czuł i chyba nawet wracał do trzeźwości. Teraz właśnie grał w coś na komórce, gdy nagle zbladł i umknął do łazienki niczym błyskawica. Usłyszałem odgłos wymiotowania. Zmartwiony poszedłem za nim i odgarnąłem mu blond kosmyki z twarzy.
-Już cichutko, spokojnie.- uspokajałem go głaskając po plecach.
Nie długo później torsje ustały. Umył zęby, wymamrotał podziękowanie i zmęczony umknął spać.
Ja sam usiadłem na swoim łóżku i przeczesałem ręką włosy. Aj ten Gabi.. Nawet taki niezdarny i zagubiony przyprawia moje serce o takie akrobacje, o jakich nawet ja sam nie miałem pojęcia.


____________________________________________________________________
Krótko i może dziwnie, ale staram się to odratować.

10 komentarzy:

  1. JAK MOZNA TAK DLUGO PISAC?!?!?! KIEDY TO MIALO JUZ BYC, NOOO?!?!?!
    A ja tak czekalam... ;n;
    Masz szybko pisac, bo cie znajde...
    rozdzial boski, baju :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Łoooooooooooooo matkoooooo :O nowe rozdziałyyyyyyy :O
    I nawet bohaterowie z boku
    Normalnie szoku doznałam wchodząc tutaj :O Chciałabym je jak najszybciej przeczytać, ale niestety już późna godzina i trzeba iść spać ;p Wpadnę tu w najbliższym czasie ;D albo i jutro *u*

    OdpowiedzUsuń
  3. Gehehehehehe Gabi się upił XD
    I to''Jakbyś się postarał to objąłbyś nimi całe moje pośladki'' było boskie!! XD
    Rozdział suuper ^^ czekam na więcej ;p Weny~♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Jednego nie ogarniam... Aleks jest HF (nie chce mi się pisać całości mimo, że informacja w () jest dłuższa xp) A ani razu chyba nic o tym nie powiedział, a związek przyjaciół przyjął od tak *pstryk* Nie ogarniam...i teraz nagle powoli przekształca się z HF do H - where is logic?

    + Dzień dobry tak btw ^^
    ++ Jej, wygląd połowy postaci przyprawił mnie o ślinotok *q*
    +++ (jej dużo tych +) zapraszam na swojego bloga, a właściwie 2 blogi ^^"

    OdpowiedzUsuń
  5. W końcu rozdział tyle czekałam , ale się doczekałam i to najważniejsze , mam nadzieję że będziesz teraz dodawać rozdziały częściej . Nao

    OdpowiedzUsuń
  6. Zero tlumaczen? Nic? Nie powiesz nam czemu cie nie bylo?....
    Podziwiam cie za to, ze nie zawiesilas bloga i przez taki czas pamoetalas o fabule opowiadanie.
    Pozdrawiam



    Damiann

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy jest sens się tłumaczyć, ale skoro tak... nie będę was owijać w bawełnę byłam w stanie 'brak weny+brak chęci=WIELKIE NIC', ale chłopak pomógł mi lekko podnieść poziom chęci i z myślą o czytelnikach staram się powrócić. czytałam przez ten czas wiele wspaniałych blogów, które nagle ni stąd ni z owąd zostawały zawieszane przez autorów.. moje opowiadanie nie jest znakomite, jest wiele błędów, może nawet i niedomówień, jednak znając uczucie niedosytu i zawiedzenia się na opowiadaniach, które nie zostają nigdy dokończone, postanowiłam nie być taka sama... a poza tym pracuję nad kolejnym opowiadaniem, które umieszczę na innym blogu, gdy tylko skończę 'ukrytą prawdę'. przyznam, że kolejne opowiadanie jest bardziej dopracowałam i myślę, że będzie o wiele lepiej ;) mam nadzieję, że do tego czasu dotrwacie i ja też ;)
      pozdrawiam was wszystkich, że mimo mojego niezbyt wprawionego itd pisma nadal to czytacie i chwalicie ;) pewnie znacie, bo myślę, że nie da się nie znać tak znakomitych autorów jak Luana, czy Strega Bianca i powiem wam, że z każdym opowiadaniem, które one piszą znajduję motywację do pisania, wiem, że nigdy nie osiągnę ich poziomu, a nawet chociażby połowy tego, ale liczą się chęci ;)
      POZDRAWIAM CIEPLUTKO MOI MILI ! :D

      Usuń
  7. Informuję, że ten blog został nominowany do (łańcuszka) Liebser Award. Szczegóły na http://mi-lka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Wybacz że komentuje dopiero teraz ale po prostu chyba nic nie zmusiłoby mnie do choćby minimalnej zwłoki którą byłoby napisanie komentarza ;c opowiadanie jest cudowne <3 takie prawdziwe a jednocześnie ma w sobie coś bajkowego ;3 urzekły mnie losy Gabrysia i Aleksa i po prostu ubolewam widząc że muszę sie zatrzymać w tym miejscu z niedosytem ;c mam nadzieje że następny rozdział pojawi sie szybko, jak również i kolejne ;3 już nie moge sie doczekać ;3 weeeeeeeny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam,
    och nawet nie wiesz jak się bardzo cieszę z powodu nowego rozdziału.... rozdział wspaniały, bardzo mi się podobał...
    Dużo weny życzę Tobie...
    Pozdrawiam serdecznie Basia

    OdpowiedzUsuń